Zachodni koncern rozkochał się w piwach sezonowych, które niewiele się od siebie różnią. Teraz mamy uderzenie spod znaku Kasztelana. I jest trochę absurdalnie, bo trunek uwarzony w Brzesku udaje, że powstał w Sierpcu. Udaje też, że ma wyrazistą goryczkę. Mimo to smakuje w miarę i da się wypić bez skrzywienia.